P.Owsiak | dodane 2008-07-04 (18:56)
W Stacji Morskiej w Helu Klub GAJA przygotował swój happening „Historia złotej rybki, czyli historia o zagrożonych gatunkach ryb i człowieku…” Barwna opowieść o ludzkiej zachłanności. Jacek Bożek z przyjaciółmi apelują: Jeśli nie będzie ryb, nie będzie rybaków! Bądźmy świadomymi konsumentami. Nie kupujmy młodych ryb, kupujmy ryby z akwenów, gdzie ich zasoby są stabilne. Wybierajmy ryby z lokalnych połowów i przede wszystkim nie kupujmy ryb zagrożonych wyginięciem.
Działania Klubu GAJA idealnie uzupełniają to, co robi Stacja Morska. Żywe foki, jakie możemy spotkać na plaży i sztuka działająca na zmysły – takie połączenie robi wrażenie.
Tylko ci turyści. Zdecydowanie lepiej przyjechać do Helu wiosną lub jesienią. Mniej ludzi, a i foki są bardziej aktywnie, gdy temperatura powierza spada.
A akcje Klubu GAJA można śledzić w innych miejscach, do czego gorąco zachęcam.

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!